Jak uporządkowaliśmy projekty CAD i zabezpieczyliśmy dorobek pracowni: serwer plików NAS Synology z wersjonowaniem, uprawnieniami per rola, dostępem zdalnym i backupem 3-2-1 z comiesięcznymi testami odzyskiwania.
Klient prowadzi pracownię architektoniczną w Poznaniu, specjalizującą się w projektach komercyjnych i mieszkaniowych. Zespół to kilkunastu architektów i kreślarzy pracujących równolegle nad kilkudziesięcioma projektami w różnych fazach, w oprogramowaniu CAD (Revit, ArchiCAD) i narzędziach do wizualizacji 3D. Część zespołu regularnie pracuje z domu.
Praca na dużych plikach to inna kategoria wymagań niż typowe biuro: pojedynczy projekt DWG, RVT czy IFC waży setki megabajtów, a katalog dokumentacji szybko przekracza dziesiątki gigabajtów. Pliki projektowe to faktyczny majątek firmy — ich utrata oznacza utratę wieloletniej pracy i zdolności realizacji bieżących zleceń.
Klient zgłosił się po sytuacji, która obnażyła słabość dotychczasowych rozwiązań: projekt wysłany w piątek do generalnego wykonawcy zawierał inną wersję rzutu niż ta zatwierdzona dwa tygodnie wcześniej. Ktoś zapisywał plik lokalnie, ktoś inny nadpisywał zmiany na innej stacji, a po odkryciu rozbieżności nie dało się ustalić chronologii edycji.
Audyt ujawnił typowe problemy pracy równoległej: pliki rozproszone po kilkunastu komputerach, foldery „PROJEKT_FINAL”, „PROJEKT_FINAL_v2”, „PROJEKT_FINAL_aktualny_NAPRAWDE”, kopie na pulpitach, brak konwencji nazewnictwa, nieregularne backupy na dyskach przenośnych i brak wersjonowania. Łącznie pracownia traciła kilka godzin tygodniowo na każdym projekcie — na szukanie aktualnych wersji i naprawianie konfliktów.
Prace zaczęliśmy od oszacowania potrzeb: pomiar objętości danych ujawnił kilkaset gigabajtów aktywnych projektów i niewiele mniej w archiwum, a pomiar łącza pozwolił dostosować strategię backupu chmurowego do przepustowości wychodzącej. Po analizie zaproponowaliśmy serwer NAS Synology w konfiguracji ośmiokieszeniowej — stabilny, z przyjaznym oprogramowaniem DSM i bogatym ekosystemem funkcji (wersjonowanie, synchronizacja chmurowa, dostęp zdalny).
Konfigurację dyskową dobraliśmy pod wydajność i bezpieczeństwo: 8 dysków HDD klasy enterprise w RAID (odporność na awarię pojedynczego dysku), 2 dyski SSD jako pamięć podręczna, 64 GB RAM i dwa porty 10 GbE. Sumaryczna pojemność użytkowa po uwzględnieniu RAID to około 30 TB — z zapasem na kolejne lata.
Sam montaż i konfiguracja podstawowa zajęły kilka godzin. Najbardziej czasochłonna była migracja danych rozsianych po kilkunastu komputerach — wspólnie z zespołem ustaliliśmy, co jest aktualne, co archiwum, a co można pominąć, i zaproponowaliśmy nową strukturę katalogów (według lat, klientów i numerów projektów). Migracja odbywała się głównie nocami, by nie zakłócać pracy.
Wprowadziliśmy uprawnienia per rola (zarząd, kierownicy projektów, architekci, kreślarze, goście z dostępem czasowym) — każdy z indywidualnym kontem. Kluczową zmianą było wersjonowanie plików: każda modyfikacja zapisuje kolejną wersję (30 dni dla aktywnych projektów, 90 dni dla kluczowych), więc „kto nadpisał i kiedy” przestało być problemem. Dostęp zdalny przez VPN sprawił, że praca z domu jest równoważna pracy w biurze. Backup oparliśmy na zasadzie 3-2-1: RAID na głównym NAS, drugi NAS w innym pomieszczeniu (synchronizacja z opóźnieniem 24 h, by kasowanie nie zsynchronizowało się natychmiast) oraz szyfrowany backup do chmury co noc — z comiesięcznym testem odzyskiwania. Zobacz też naszą ofertę sieci komputerowych.
Najbardziej widocznym efektem jest porządek — pliki są w jednym miejscu, w przewidywalnej strukturze, a projekt sprzed roku znajduje się w kilkadziesiąt sekund zamiast godzin. Problem nadpisywania pracy praktycznie zniknął: NAS obsługuje wielodostęp, a wersjonowanie pozwala cofnąć pomyłkę w sekundy. Praca zdalna działa w pełnym standardzie, z tymi samymi plikami, uprawnieniami i wersjonowaniem co w biurze.
Kierownicy projektów oszacowali oszczędność kilku godzin tygodniowo na każdym projekcie — przy kilkunastu osobach i kilkudziesięciu projektach to setki godzin rocznie. Największą wartością okazał się jednak spokój: pewność, że danych nie da się przypadkowo skasować bez możliwości odzyskania, a awaria dysku nie zatrzyma pracy. Poznaj też nasze usługi IT w Poznaniu.
Udostępnione foldery na komputerach przy pracy równoległej prowadzą do rozproszenia plików, kopii na pulpitach i konfliktów wersji. NAS to centralny serwer plików z kontrolą wielodostępu, uprawnieniami per rola i wersjonowaniem. Przy próbie równoczesnej edycji użytkownik dostaje czytelne powiadomienie, a każda zmiana zapisuje kolejną wersję z informacją, kto ją wprowadził.
Nie. RAID to mechanizm odporności na awarię pojedynczego dysku — praca toczy się dalej, gdy jeden dysk padnie. Nie chroni jednak przed przypadkowym skasowaniem, ransomware, pożarem czy kradzieżą. Pełny backup zawsze obejmuje kopię w innym miejscu, najlepiej szyfrowaną, automatyczną i regularnie testowaną. Dlatego wdrażamy zasadę 3-2-1, a nie sam RAID.
Trzy kopie danych, na dwóch różnych nośnikach, z jedną kopią poza siedzibą firmy. W tej realizacji to: dane na głównym NAS w RAID, druga kopia na osobnym NAS w innym pomieszczeniu (z 24-godzinnym opóźnieniem synchronizacji, by kasowanie nie propagowało się natychmiast) oraz szyfrowany backup do chmury co noc. Raz w miesiącu testujemy odzyskiwanie losowych plików, by mieć pewność, że backup naprawdę działa.
Zwykle wcześniej, niż firma sama ocenia. Już przy około dziesięciu stanowiskach udostępnione foldery na komputerach zaczynają tworzyć więcej problemów, niż rozwiązują — rośnie bałagan w danych, mnożą się kopie i konflikty wersji. Każdy miesiąc zwlekania to większy zbiór plików do uporządkowania w przyszłości.
IQ-Networks to bardzo dobra firma IT, która naprawdę zna się na swojej pracy. Wsparcie informatyczne świadczone na najwyższym poziomie, kontakt sprawny, odpowiedzi konkretne. Doceniam profesjonalizm i uczciwe podejście do klienta.
Zamów bezpłatny audyt. Przeanalizujemy aktualną infrastrukturę i zaproponujemy uporządkowane rozwiązanie z bezpiecznym backupem. Bez zobowiązań.